VMware pod strzechą serwer zamknięty w pen-drive

Zdarza się czasem, że potrzebujemy dodatkowego komputera. Może wystarczyłby nawet “kawałek” komputera, bo potrzebny będzie tylko po to by przetestować jakiś system operacyjny, aplikację czy jakieś rozwiązanie, ale ważne jest by środowisko testowe dało się jakoś odizolować od środowiska, w którym pracujemy na codzień.

W wielu zastosowaniach dużo wygodniejsze i ekonomiczniejsze od fizycznych komputerów czy serwerów będą maszyny wirtualne, a wdrożenie takiego rozwiązania wcale nie musi być skomplikowane.

W niniejszym artykule postaramy się pokazać wirtualizację w domu czy w niedużej firmie. Skupimy się na tu na najprostszym z produktów VMware – VMware Player, który da się znakomicie wykorzystać do naszych celów, choć warto od razu zaznaczyć, że nie jest to jedyne rozwiązanie.

VMware Player  doskonale się sprawi jeśli planujemy jednoczesne uruchamianie pojedynczych wirtualnych stacji. Co prawda, jak wskazuje jego nazwa, służy do uruchamiania gotowych stacji i za jego pomocą nie można tworzyć nowych maszyn ani wykonywać snapshotów, ale pierwszy problem daje się łatwo obejść, zaś drugi wynika z tego, że korzystamy z darmowego rozwiązania (wyposażona m.in w tą funkcję jest komercyjna wersja workstation) - też możemy go obejść wykonując po prostu kopie obrazu wirtualnej stacji.



Najnowszą wersję VMware Playera znajdziemy tutaj. Po ściągnięciu i zainstalowaniu możemy wreszcie przystąpić do pracy.

Na początek obejrzymy jedno z gotowych rozwiązań (ang. appliance).

Załóżmy, że zapragnęliśmy mieć własną, wersję wordpress, a co więcej, chcielibyśmy dać do niej dostęp ze świata. Nie mamy komputera, który mógłby się wyłacznie tym  zajmować, chcemy móc “ugościć” serwis raz na jednym, raz na drugim. Na razie nie przewidujemy dużego ruchu i pamięć w porcie USB 2.0 wydaje się wystarczająca. Wirtualny odpowiednik wordpress możemy znaleźć np, tutaj, wystarczy go ściągnąć i uruchomić. By dać wirtualnej maszynie dostęp do sieci pilnujemy by jego karta sieciowa była w trybie bridged. Powinniśmy sprawdzić jaki adres otrzymała z DHCP bądź przydzielić jej adres samodzielnie (producent zadbał o możliwość konfiguracji tego appliance za pomocą przeglądarki).

wirtualny wordpress startujący w kontenerze VMware Player 

Teraz wystarczy przekierować port 80 naszego routera na tą właśnie wirtualną maszynę i strony naszego wordpressa, będą mogli oglądać wszyscy. Po zgraniu maszyny na pamięć flash, możemy ją uruchamiać na każdym komputerze wyposażonym w VMware Player. Zatem udało się zamknąć serwer w pen-drive.

Spróbujmy teraz zainstalować „od zera” system operacyjny. Musimy w tym celu stworzyć plik .VMX zawierający definicję dysków, interfejsów sieciowych itp. Na szczęście nie musimy poznawać składni takiego pliku – możemy skorzystać z gotowych kreatorów. Na stronie http://www.easyvmx.com bardzo łatwo stworzymy potrzebny plik i, co warto zaznaczyć,  będzie wymagało to tylko wybrania wirtualnych elementów naszej stacji oraz określenia rozmiaru dysku bądź dysków. Na końcu kreator przekieruje nas na stronę, z której ściągniemy spakowany zestaw plików. Po rozpakowaniu go i uruchomieniu pod VMware i włożeniu płyty startowej (możemy też wskazać ścieżkę do obrazu ISO takiej płyty), powinniśmy móc zainstalować system.

zainstalowany “od zera” Windows 2000 w VMware Player

VN:F [1.9.7_1111]
oceń artykuł:
Rating: 3.0/5 (2 votes cast)

wydrukuj wydrukuj

VMware pod strzechą serwer zamknięty w pen-drive, 3.0 out of 5 based on 2 ratings